Moralność polityków

Doktorantka z Katowic Maja Paruzel będąc jeszcze studentką w 2006 roku zwróciła uwagę na utrwalanie się patologii społecznych poprzez długotrwałe głodowanie. Na przykładzie afrykańskiego ludu Ików Paruzel przeanalizowała proces schodzenia ludzi na poziom zezwierzęcenia, gdzie przestają obowiązywać normy społeczne, nie dba się o dobro ogółu, powszechny brak troski o ludzi znajdujących się w potrzebie. Książka "Ikowie - ludzie gór" ukazała się w Polsce w 1980 roku w czasach pierwszej Solidarności. Zwrócił mi na nią uwagę działacz związkowy Zbyszek Szpakowski, który był lekarzem. Zachęcił mnie do przeczytania "Ików", gdyż uważał, że to co się w Polsce działo w 1980 roku przypominało sytuację i zachowania Ików. W 2010 roku książka ta jest lekturą obowiązkową na niektórych kierunkach studiów. Recenzja Paruzel daje wyjaśnienie dlaczego ludzie przestają się troszczyć o dobro wspólne Narodu, którym jest Ojczyzna. Dlaczego władza pozostawia się ludzi na pastwę losu po likwidacji miejsc pracy.

Paruzel wydobywa z książki i ukazuje mechanizmy psychofizjologiczne działające na Ików. Pokreśla tragiczne w skutkach zaniedbania w zakresie zaspokajania potrzeb na poziomie fizjologii, które stanowią fundament piramidy potrzeb Maslowa. Człowiek nie może wznieść się na wyższy poziom dążeń społecznych bez uregulowania problemów na poziomie potrzeb podstawowych. Paruzel zwraca uwagę, że Ikowie w następnych latach, gdy mieli żywności w bród - nie zmienili swoich zachowań. Pozostali prymitywnymi egoistami, którzy widzieli tylko swoje interesy bez dbałości o los innych ludzi. W tym miejscu możemy zastanowić się nad zachowaniami polityków w Polsce, czy będą oni wykazywać troskę o Naród, czy też w pogoni za korzyściami materialnymi i prestiżowymi będą ulegać wpływom lobbystów obcych interesów. Paruzel daje wskazówkę jak można wykształcić nową klasę polityczną, która zadba o Naród. Trzeba to robić tak jak się buduje piramidę: od podstawy. Wyższe piętra muszą się opierać na tych, co są niżej. Tak samo jest z potrzebami. Potrzeba posiadania Ojczyzny pojawia się dopiero wtedy, gdy są zaspokojone potrzeby niższego rzędu.

Podstawą w piramidzie Maslowa są potrzeby fizjologiczne. Zaspokojenie potrzeb fizjologicznych nie jest jednoznacznie związane z poziomem dochodów. Dr Aleksandra Niedzwiedzki bada w Ameryce zaspokojenie potrzeb fizjoloficznych na poziomie komórki w ciele człowieka. Wybitna uczona zwraca uwagę, że bogate społeczeństwa zachodnie nie zaspokajają swoich potrzeb fizjologicznych z powodu braku wiedzy o odżywianiu. Poziom dochodów nie zawsze decyduje o zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych. W wysoko rozwiniętych państwach zachodnich jest część ludzi, których byłoby stać na pokrycie pełnego zapotrzebowania na składniki odżywcze, lecz tego nie robią. Autor książki "Od lekarza do grabarza" - Maslanky dopatruje się tutaj "zbrodniczej dezinformacji" ze strony BIG PHARMA dążącej do zwiększenia sprzedaży leków.

Równowaga polityczna PO - PiS kształtuje się na bazie fizjologii: zaspokojenie potrzeb podstawowych prowadzi do rozbudzenia uczuć patriotycznych i dbania o interes narodowy, co przesuwa wyborców w kierunku PiS. Zaniedbania w sferze fizjolofii wzmacniają PO, która jest bardziej proeuropejska, prywatyzuje wszystko co się da, nie zastanawiając się co się stanie ze zwalnianymi ludźmi. Bazą polityczną PiS są ludzie zdolni do uczuć wyższych, dbający o interes wszystkich Polaków. Aby takie uczucia wyższe w Narodzie mogły zaistnieć, muszą być spełnione warunki z piramidy Maslowa, które przedstawiła Paruzel. Przykład Ików pokazuje, że do odrodzenia się uczuć wyższych potrzeba czegoś więcej niż tylko obfitości pożywienia. Może to jest praca na pokolenia. /ILG_dlaczego.html

Jerzy Mieleszkiewicz