Siadając po raz kolejny do pisania o zaletach żywności ekologicznej, a zwłaszcza o szkodliwości chemii zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę nie ma co dużo pisać. Jeżeli człowiek chce wiedzieć co je, to znajdzie mnóstwo informacji w internecie wystukujac w wyszukiwarce: "lista środków ochrony roślin rakotwórczych". Dlatego też to co tutaj przedstawię, to bedzie jak wiedza w pigułce. Wiem doskonale, że jeśli nie jest się gotowym, to pewne informacje do człowieka nie dochodzą lub są przez niego ignorowane. Tak było ze mną. Część informacji nie przyjmowałem do świadomości. Dopiero podjęta decyzja o przejściu na ekologię otworzyła mi oczy. Zdałem sobie sprawę, jak niewłaściwie postępowałem i odkryłem jaką drogą mam podążać. Nowe informacje nagle zaczęły do mnie spływać i tu teraz nimi się dzielę.
W rolnictwie konwencjonalnym stosuje sie srodki ochrony roslin, ktore sa rakotworcze lub z podejrzeniem o rakotworczosc, a takze srodki podejrzane o mutowanie genow. Wsrod tych pierwszych prym wiedzie mankozeb o nazwie handlowej Dithane. Jest on rakotworczy i czasami stanowi polowe opryskow na pomidory, ogorki, ziemniaki. Jego szkodliwosc jest tak duza, ze w USA wycofano go juz kilkanascie lat temu. Dawka srodkow ochrony roslin w uprawach tunelowych pomidorow, ogorkow siega czasami 50-70kg na hektar. Ciekawostka jest fakt, ze opryski nie rozkladaja sie w 100%. Pewna ich ilosc zawartosc jest zjadana przez ludzi.
Dawka nawozow azotowych jest 2-3 razy wieksza niz w ekologii. W uporawie kalafiorow stosuje sie nawet 1500 kg nawozow na hektar, czyli okolo 5 dkg przypada na jednego kalafiora. Nawozy fosforowe tez nie sa ciekawe. Przy ich produkcji powstaja rakotworcze odpady. W Gdansku wokol takiej pryzmy w promieniu 20 km jest 3 razy wiecej zachorowan na nowotwory niz srednia w Polsce.
Dodatkowo nie ma prawie zadnych kontroli na pozostalosci srodkow ochrony roslin lub na zawartosc azotanow. Ja przez 17 lat nie mialem zadnej, a wsrod znajomych slyszalem tylko o jednej. Doprowadzilo to do tego iz nie jest przestrzegana karencja opryskow, ich dawka , a nawet czasami stosowane sa niedozwolone srodki. Majac jakas swiadomosc o szkodliwosci coraz wiecej rolnikow uprawia czesc warzyw tylko dla siebie do jedzenia. O produkcji masowej mowia: "Ja tego nie bede jadl" albo "To idzie na gielde". Z tych wypowiedzi można sądzić jakoby warzywa sprzedawane na gieldzie nie trafialy do ludzi.
Ostatnio slyszalem o danych z badań, ze warzywa ekologiczne maja o 80% wieksza zawartosc witamin niz warzywa z upraw konwencjonalnych. Obnizajac dawki azotu w uprawach konwencjonalnych do dawek azotu w formie kompostow i obornika, to uzyskamy w uprawach ekologicznych mniejsze plony warzyw konwencjonalnych niz w ekologicznych. Wynika z tego wniosek, ze chemia truje rosliny i dodatkowo zabija w roslinach witaminy i inne dobre skladniki, które są wazne dla zdrowia czlowieka.
Spotkalem sie z opisem wizji pewnej kobiety. Opisala Boga jako Niebo i Ziemie. Niebo to meska energia Boga, a Ziemia to zenska. Tak czy inaczej Matka Ziemia jest. Nalezy jej sie szacunek i milosc. Jest zywa i ma swiadomosc. Bardzo to odczuwalem bolesnie, gdy dawalem chemie na pole. Dlatego tez teraz jestem rolnikiem ekologicznym i chce propagowac rolnictwo ekologiczne i zywnosc ekologiczna.
O wartosci zywnosci ekologicznej najlepiej zaswiadcza przyklady, doswiadczenia z zycia. Byl robiony eksperyment w szpitalu i czesc chorych dostawala zywnosc ekologiczna. Ci ludzie szybciej wracali do zdrowia. Ogladalem kawalek programu, w ktorym ginekolog opowiadal, ze te kobiety, ktore praktrycznie od samego poczatku przeszly na jedzenie złożone praktycznie z samej zywnosci ekolgicznej, nie mialy problemow z ciaza, a dzieci rodzily sie zdrowe i silne. Napisala do mnie mloda matka, ze jej 10-miesieczne dziecko jest alergikiem. Lekarz zalecil jej, by kupowala dziecku zywnosc ekologiczna.
Z
psychologiczno-duchowego punktu widzenia tez powinnismy wybierac
zywnosc ekologiczna. Skoro sie kochamy to nie bedziemy jesc zywnosci z
rakotworczymi opryskami. Skoro kochamy ludzi, to bedziemy im dawac jak
najlepsza zywnosc - zdrowa zywnosc. Nie da sie nam tak od zaraz
przemienić się w ekologicznego czlowieka. Jest to droga, czasami dluga,
uciazliwa i z wyrzeczeniami. Odrzucajac chemie przestalem wspierac
takie zaklady jak te z Gdanska, by nie miec swego udzialu w chorobach i
smierci ludzi tam zyjacych.